relax

Niezwykła pomoc dla ludzi ciągle zamartwiających się, depresyjnych, zestresowanych.

 Książka Dale Carnegie "Jak przestać się martwić i zacząć żyć", pomogła wielu ludziom i uchroniła ich od  ciężkich chorób psychicznych i fizycznych wywołanych ciągłym zamartwianiem się tym co minęło, co jest i co będzie. Nie wystarczy jej tylko przeczytać "od deski do deski", ta książka wymaga powolnego czytania rozdział za rozdziałem i  analizowania swojego postępowania i pracy nad sobą.  Jeśli chcesz sobie pomóc, czytaj każdego dnia jeden podrozdział każdej części i przemyśl ją, odpowiedz sobie szczerze na pytania..... zapisz je na kartce.

Jeśli czegoś nie rozumiesz lub chcesz to utrwalić, a przede wszystkim wprowadzić w swoje życie, przeczytaj tekst  jeszcze raz....i jeszcze raz.......

Poniżej wybrane fragmenty każdego rozdziału książki "Jak przestać się martwić i zacząć żyć".
Namawiam jednak to zakupienia sobie tej książki jest niewielkich rozmiarów (niewielka cena) zmieści się w torebce, a dobrze jest zaglądać  do niej często, aby odświeżać zawarte w niej treści.
 A tymczasem zapraszam na wybrane fragmenty.

CO MUSISZ WIEDZIEĆ O ZMARTWIENIACH    /część I/

1. Żyj odgrodzony od przeszłości i przyszłości.


"Nie patrz wstecz i nie śnij o przyszłości. To nie sprowadzi przeszłości z powrotem, ani nie spełni twoich snów na jawie. Twój obowiązek, twoja nagroda – twoje przeznaczenie – są teraz i tutaj”
/Dag Hammarskjold/

Każda chwila, jaką poświęcasz przeszłym sprawom to moment, który kradniesz swej produktywności. Ucz się na błędach, lecz zaraz przechodź do działania. A zamiast śnić na jawie, pracuj dla spełnienia swych marzeń i celów.

....."Naciśnijcie przycisk i obserwujcie jak żelazne grodzie odcinają Was od przeszłości – martwych dni, które przeminęły. Kolejny przycisk oddzieli Was od przyszłości – dni, które mają dopiero nadejść. Wtedy dopiero będziecie bezpieczni, bezpieczni w teraźniejszości… Odetnijcie się od przeszłości, niech martwe dni same chowają swoich zmarłych…. Odetnijcie się od przyszłości, która wielu głupcom wskazała drogę do śmierci…. Jeśli dzisiaj obciąży was przeszłość i przyszłość, będziecie szli na chwiejnych nogach. Dlatego nie myślcie o przyszłości… Przyszłość jest dziś… Nie ma jutra. Tylko dziś możecie się uratować. Człowiek, który martwi się o swoją przyszłość traci tylko energię i obciąża swój umysł…. Szczelnie zamknijcie przednie i tylne grodzie. Nauczcie się żyć odgrodzeni od przeszłości i przyszłości...".

Czy profesor Osler chciał przez to powiedzieć, że nie powinniśmy podejmować żadnych wysiłków, by przygotować się do nadchodzących dni? Absolutnie NIE.

….najlepiej przygotujemy się do jutra koncentrując całą energię i entuzjazm na wykonaniu tego, co mamy do zrobienia dzisiaj. To jedyny możliwy sposób.


Zarówno w czasach wojny jak i pokoju różnica między dobrym i złym myśleniem jest następująca: dobre myślenie opiera się na przyczynach i skutkach wydarzeń oraz prowadzi do logicznych , konstruktywnych wniosków. Złe myślenie powoduje często napięcia i załamania nerwowe.

Ted Bengermino pochodził z Baltimore w Maryland, ciężko odpokutował ciągłe zamartwianie się. Oto jak on sam to opisuje:
„W kwietniu 1945 roku ciągłe zamartwianie się doprowadziło mnie do stanu, który lekarze określają „spastycznością poprzecznicy”. Było to strasznie bolesne i jestem pewien, ze gdyby wojna trwała dłużej, wykończyłoby mnie całkowicie.
Byłem zupełnie wyczerpany. Służyłem jako podoficer i pisarz w 94 dywizji piechoty. Miałem za zadanie zbierać aktualne dane na temat zabitych, zaginionych i rannych. Musiałem też być obecny przy ekshumacji zwłok zarówno naszych jak i żołnierzy wroga, którzy zostali pospiesznie pochowani w płytkich grobach na polu walki. Musiałem zbierać ich tabliczki identyfikacyjne i dopilnować, aby przesłano je rodzicom lub krewnym w kraju, którym tak drogie były to pamiątki. Przez cały czas zamartwiałem się, czy nie popełnimy przy tym jakiejś okropnej pomyłki. Martwiłem się, czy sam wszystko to przeżyję, czy kiedyś będę mógł wziąć na ręce swoje dziecko, szesnastomiesięcznego syna, którego jeszcze nie widziałem. Byłem wycieńczony i schudłem 3 4 funty. Niemal odchodziłem od zmysłów. Patrzyłem na swoje ręce: skóra i kości. Przerażała mnie myśl, że wrócę do domu jako kompletny wrak. Załamałem się i zacząłem płakać jak dziecko. Łzy spływały mi po policzkach, ilekroć nikt mnie nie widział. W pewnej chwili straciłem nadzieję, że kiedykolwiek jeszcze będę normalnym człowiekiem.

Skończyłem w szpitalu polowym. Lekarz wojskowy dał mi radę, która całkowicie odmieniła moje życie. Po zbadaniu mnie stwierdził, że wszystkie moje problemy mają podłoże psychiczne.
Ted – powiedział - chcę, abyś traktował swoje życie jak klepsydrę. W górnym pojemniku klepsydry znajduje się tysiące ziarenek piasku i wszystkie one wolno przesączają się przez wąski kanalik do dolnego naczynia. Ani Ty, ani ja nie możemy przyspieszyć przepływu piasku. Przez kanalik w jednej chwili zawsze będzie przechodzić tylko jedno ziarenko, chyba że zepsujemy klepsydrę. I ty i ja i wszyscy inni ludzie są jak ta klepsydra.
Kiedy zaczynamy dzień, czekają nas tysiące spraw, które tego dnia musimy załatwić. Ale jeśli nie załatwimy ich jedna po drugiej, wolno i spokojnie, podobnie jak ziarenka piasku przesypują się w klepsydrze, z pewnością zniszczymy swoją fizyczną i psychiczną strukturę.

Tylko jedno ziarenko piasku w jednej chwili… Tylko jedna sprawa w jednej chwili.

Powtarzałem sobie te słowa ciągle i dzięki nim mogłem wykonywać swoją pracę bez tych strasznych napięć, które podczas wojny omal mnie nie zniszczyły”


Jeden z najtragiczniejszych przejawów ludzkiej natury to skłonność do odkładania życia na później. Wszyscy marzymy o jakichś bajkowych różanych ogrodach gdzieś za horyzontem zamiast po prostu cieszyć się różami, które zakwitły właśnie pod naszym oknem.


Dlaczego jesteśmy takimi głupcami, takimi strasznymi głupcami?

Stephen Leacock napisał kiedyś:
 „Jakie dziwne jest nasze życie. Dziecko mówi: Kiedy będę duży…. . Ale co to ? Duży chłopiec powtarza wciąż: Kiedy będę dorosły…. Gdy wreszcie dorośnie, obiecuje, że jak się ożeni to… Czy w końcu przestaje? Nie, zaczyna myśleć dalej: Kiedy przejdę na emeryturę… A gdy osiągnie wreszcie wiek emerytalny, ogląda się już tylko za siebie na drogę, którą przebył i wydaje mu się, że omiata ją lodowaty wiatr. Tak wiele stracił, ale niczego nie da się już wrócić. Zbyt późno spostrzegamy, że życie polega na życiu, w każdej godzinie i w każdym dniu.”


Zmarły już Edward S. Evans z Detroid omal nie zamartwił się na śmierć, zanim to pojął. Wychował się w biedzie. Początkowo był ulicznym sprzedawcą gazet, a następnie kasjerem w sklepie spożywczym. Później, kiedy musiał sam utrzymać 7 osób, dostał pracę jako pomocnik bibliotekarza. Pensja była niewielka, ale obawiał się rzucić pracę. Minęło 8 lat, zanim otworzył własny interes. Udało mu się za 55 pożyczonych dolarów zbudować firmę, która z czasem zaczęła mu przynosić 20 tysięcy dolarów rocznego dochodu. Potem poręczył za przyjaciela; szło o dużą kwotę. Ale przyjaciel zbankrutował. Szybko przyszła kolejna klęska: bank, w którym trzymał wszystkie swoje pieniądze, ogłosił upadłość. Stracił wszystko co do centa, w dodatku został z długiem 16 tysięcy dolarów.

To było więcej niż mogły wytrzymać jego nerwy.
„ Nie mogłem jeść ani spać. Zapadłem na jakąś dziwną chorobę. Z pewnością spowodowały ją zmartwienia, tylko zmartwienia – powiedział mi. – Pewnego dnia zemdlałem na ulicy. Nie miałem sił, aby iść dalej. Musiałem się położyć. Moje ciało pokryły czyraki, które pękały do wewnątrz. Leżałem niemal w agonii. Wreszcie lekarz stwierdził, że zostały mi dwa tygodnie życia. Byłem w szoku. Zacząłem czekać na koniec.

 Pomyślałem, że nie ma sensu już walczyć, więc odetchnąłem głęboko i pogrążyłem się we śnie. Przez poprzednie tygodnie nie spałem nigdy dłużej niż dwie godziny. Teraz zasnąłem ja niemowlę. Czułem, że moje ziemskie problemy dobiegają końca. Zabójcze wycieńczenie zaczęło ustępować. Wrócił mi apetyt i nawet przybrałem na wadze.

W kilka tygodni później chodziłem już o kulach, a po 6 tygodniach wróciłem do pracy. Przed katastrofą zarabiałem 20 tysięcy rocznie, ale teraz cieszyłem się, gdy zarobiłem 30 dolarów tygodniowo. Sprzedawałem klocki, którymi blokuje się koła pojazdów podczas transportu koleją. Dostałem nauczkę i postanowiłem, że zmartwienia są nie dla mnie. Nigdy więcej żalu, że coś się wydarzyło, nigdy więcej obaw o przyszłość. Cały czas, energię i entuzjazm poświęcałem sprzedaży tych klocków.


Jeżeli będziesz przelatywał nad Grenlandią, możesz wylądować na polu Evansa- lądowisku nazwanym tak na jego cześć. A przecież Edward S. Evans nigdy nie osiągnąłby sukcesów, gdyby nie odgrodził się od przeszłości i nie przestał myśleć o przyszłości.

Większość z nas popełnia ten sam błąd. Żałujemy, że czegoś nie zjedliśmy wczoraj, albo zamartwiamy się tym, co będziemy jeść jutro, zamiast po prostu zjeść kromkę chleba posmarowaną masłem dzisiaj tu i teraz.


Pomyśl tylko, ten poranek nigdy więcej nie wzejdzie – powiedział Dante. Życie umyka z niewiarygodną prędkością. W każdej sekundzie przebywamy olbrzymią przestrzeń. Dzień dzisiejszy to nasza najcenniejsza własność. To jedyne, co możemy mieć naprawdę.


 DZIEŃ DZISIEJSZY TO JUTRO O KTÓRE MARTWIŁEŚ SIĘ WCZORAJ.

 ZASADA PIERWSZA
Zamknij żelazne grodzie oddzielające cię od przeszłości i przyszłości. Żyj tu i teraz.


Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania:
1. Czy mam skłonność do odkładania życia na później? Czy zaniedbuję teraźniejszość, martwiąc się przyszłością albo marząc o „czarodziejskich różanych ogrodach gdzieś za horyzontem?”
2. Czy czasem zatruwam teraźniejszość goryczą żałując rzeczy, które już się wydarzyły i nie mam na nie wpływu?
3. Czy planujesz kolejny dzień i po kolei wykonujesz zadania jakie masz do zrobienia, zaczynając od tych najważniejszych?
4. Czy każdego ranka budząc się myślę: „Chwytaj dzień”, z postanowieniem, że najbliższe 24 godziny spędzę jak najefektywniej?
5. Czy potrafię wziąć z życia więcej dzięki odgrodzeniu się od przeszłości i przyszłości?
6. Kiedy zacznę to robić? W przyszłym tygodniu?.... Jutro?.... Dzisiaj!

2. Magiczna formuła na pozbycie się zmartwień -  czytaj dalej następnego dnia



Witaj na stronie poświęconej problemowi stresu i depresji.

Od Autorów serwisu:

Dzięki tej stronie chcielibyśmy pomóc tym którzy tego potrzebują. Sami wiemy jak to jest gdy przychodzą w życiu sytuacje stresowe takie jak: śmierć kogoś bliskiego, zwolnienie z pracy, kłótnie, strata pieniędzy, zwykła trema oraz inne załamania psychiczne. Dzięki temu możesz czuć się swobodnie jeśli szukasz rozwiązania swojego problemu i nie wiesz jak poradzić sobie ze stresem temu towarzyszącym.
Wstydzić powinna się  osoba, która nie szuka rozwiązania i nie chce sobie pomóc - pamiętaj o tym !